środa, 8 maja 2013

48 klatek na sekundę

Założyła żółte rajstopy. Do tego szal w tym samym kolorze. Kurtka natomiast niebieska.  Wyglądała jak kwiat na tle soczystej zieleni. Przyciągała nie tylko pszczoły.

Biegła, a raczej męczyła się. Jej długie nogi jak patyczaki nie potrafiły złożyć się w ładną linię. Wdychała wyziewy ulicy, a w słuchawkach zagłuszała szum okolicznych aut.

Na górnym tarasie stała sofa, znad której wystawały stopy. Ktoś wyciągnął się tuż nad trasą szybszego ruchu. Może czytał właśnie wiersze? 

Usiadły obok niego. A on, znany dziennikarz, nie zauważał emocji, które płynęły w jego stronę. Spojrzałam na wprost. Napotkałam jego wzrok.

Stopklatka.

1 komentarz: