Uśmiechał się do wyświetlacza. Jakby dostał wiadomość, na którą czekał od dawna. Jakby rysowała w jego głowie motyle.
Ulotna wiadomość. Skasował ją bowiem. Natychmiast.
Następnie schował telefon. Teraz już wiedział, że musi odejść, aby dojść. Do niej.
środa, 13 listopada 2013
piątek, 18 października 2013
za granicą
Czasami tam wraca. Czuje wówczas, za przekracza granicę, na
której poborca każe płacić horrendalne cło. Emocjami.
Wyciąga zatem sznur wspomnień i oddaje bez dyskusji. Łza po
łzy. Drogie nad wyraz. Kosztujące życie.
Kiedy tam wejdzie, zawsze żałuje. Żałuje wykasowanych słów.
Uniesień. Żałuje człowieka. Mężczyzny.
I gdy po chwili opuszcza ten świat, żegna ją tylko cisza.
A pisał do niej w wołaczu.
poniedziałek, 14 października 2013
alert
Była niespełna czterdzieści lat ode mnie starsza. Chciałam poznać jej zamiar, dlaczego mi to mówiła. - Uważaj, połączenie inteligencji z urodą jest niebezpieczne. Mężczyźni tego pożądają, ale to może obrócić się przeciwko Tobie.
niedziela, 29 września 2013
magia to ty
Jest między nami jakaś nitka. Nie potrafiłabym określić jej koloru, ani wszelkich innych parametrów. Ona po prostu jest.
Czasem nie muszę patrzeć, aby wiedzieć, że on mnie dostrzegł z daleka. Czasem tam wchodzę i kupuję gazetę. Wówczas zawsze pojawia się rozmowa.
Oswajajcie swą lokalną przestrzeń. Jest w tym wiele magii.
Czasem nie muszę patrzeć, aby wiedzieć, że on mnie dostrzegł z daleka. Czasem tam wchodzę i kupuję gazetę. Wówczas zawsze pojawia się rozmowa.
Oswajajcie swą lokalną przestrzeń. Jest w tym wiele magii.
poniedziałek, 23 września 2013
wirówka dnia
Myśli, że mogłaby o nich ustawiać swój zegar. Mija ich z pewną regularnością. Nie witają się jednak, bo są nieznajomymi. Patrzą tylko na siebie.
Te rytuały są dla niej ważne. Stanowią punkt odniesienia w wirówce dnia.
Te rytuały są dla niej ważne. Stanowią punkt odniesienia w wirówce dnia.
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
sama suchość
A może zacząć wszystko od końca? Od jej półuśmiechu, kiedy zobaczyła ten mail. Bo nienawidzi słowa witam. Traktuje go jak zbyt dużą dawkę promieniowania, która wypala całą późniejszą rozmowę. W gruncie rzeczy nawet i tego nie było. Jednozdaniowa informacja. Sama suchość.
Zastanawiała się, jak go podejść. Umizgiwanie nie jest w jej stylu. Ona gra słowami, klimatem, zmysłami. Była prawie pewna, że złapał rytm, bo patrzył na nią tak, jakby chciał zaczarować. Tylko raz się uśmiechnął, niefajnie tak. Powinno ją to ostrzec.
Kalejdoskop pierwszych wrażeń. Chyba oboje zaskoczeni. Coś zaiskrzyło. Nie pamięta, czy podała mu rękę. Nie pamięta wiele z pierwszych dziesięciu sekund.
Zastanawiała się, jak go podejść. Umizgiwanie nie jest w jej stylu. Ona gra słowami, klimatem, zmysłami. Była prawie pewna, że złapał rytm, bo patrzył na nią tak, jakby chciał zaczarować. Tylko raz się uśmiechnął, niefajnie tak. Powinno ją to ostrzec.
Kalejdoskop pierwszych wrażeń. Chyba oboje zaskoczeni. Coś zaiskrzyło. Nie pamięta, czy podała mu rękę. Nie pamięta wiele z pierwszych dziesięciu sekund.
środa, 21 sierpnia 2013
książkowcy
Przypominał drukarkę igłową. Jego głowa jak głowica biegała po wnętrzu książki. Czytał dynamicznie, z lewa do prawej.
Metro. Ludzie wpatrzeni w telefony. Wśród nich książkowcy, jakby na wymarciu.
Metro. Ludzie wpatrzeni w telefony. Wśród nich książkowcy, jakby na wymarciu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)