wtorek, 29 listopada 2011

wygięta w paragraf

(przedpremierowy "Kontrakt")

W sumie nie do końca dziwiłam się, że te dwie osoby opuściły tę sztukę. Opuściły ją zapewne z innych powodów niż ja, gdy kilkanaście dni temu pożegnałam teatr na uroczym Powiślu. Ja nie mogłam zdzierżyć zbyt prostego przekazu, jakby na przekór przesytowi złożoności współczesnego świata – oni z pewnością nie wytrzymali presji, jaką na widownię wywierały dwie kobiety.

Czytaj dokładnie to, co podpisujesz. Prosta zasada, którą należy stosować we wszystkich sferach życia, a w szczególności tam, gdzie mogą pojawić się emocje. Paragrafy już w swym graficznym zamyśle nie są proste, a ich krzywizna potrafi znacznie wygiąć także kręgosłup. 

czwartek, 17 listopada 2011

boczne lusterko

Kolumna samochodów poruszała się za nauką jazdy jak klucz mechanicznych żurawi, które nie potrafią zdobyć się na wyprzedzenie przewodnika. Obserwowałam to w bocznym lusterku, jak wiele innych scenek, których żywotność jest krótsza niż życie muszki. 

środa, 9 listopada 2011

gra w zagadki

Wychowana na przygodach Pana Samochodzika pociąga mnie mnie wszystko, co tajemnicze. Zabieram zatem ze sobą książkę o podziemiach III Rzeszy na Dolnym Śląsku i zaczynam grę w zagadki od zamku Książ. 

niedziela, 30 października 2011

kleks

Oburza mnie odwieczna praktyka "wmężania się" w bogate układy. Polowanie na pióropusz, a następnie oskubanie kuraka. Pseudolisice mają swój sezon, nie wiadomo już który.

Noszę coraz krótsze sukienko-tuniki, jesień jest w sumie kolorowa. Aczkolwiek im krócej, tym wyższa piramida książek o politycznych rozgrywkach. Władza ma również swoje pióra, którym nie wystarczy kleks. 

poniedziałek, 24 października 2011

girl talk

Rozmawiały o opadającej powiece i o błędzie lekarza. Prawdopodobnie nadmiarze czegoś tam. Wszystkie wyglądały perfekcyjnie, urwały się może mężom lub kochankom w pewien sobotni wieczór. Zamówiły sushi. Spoglądałam na nie spod moich pałeczek. 

Siedział na sofie i prawdopodobnie czuł się nieco nieswojo. Miejsce zdominowane przez kobiety marzące o poprawie natury. Wśród nich także ja. - Żona mu kazała. - powiedziała mi później moja lekarz sięgając po laser. 


Relaksuję się przy wspaniałych aranżacjach Moniki Borzym oraz książce o kulisach świata wybiegów. 

czwartek, 20 października 2011

jeszcze i jeszcze

Fashionistki przemykały galeriami z uniesioną kitą, spragnione jeszcze i jeszcze - sznurowanych butów, sztucznych, futerkowych kamizelek, niepospolitych pończoch. 

Tym razem wybrałam być zamiast mieć, mimo że nabyta literatura odnosi się również do mody. Chcę czegoś bardziej naturalnego. 

poniedziałek, 10 października 2011

myśl lokalnie, a działaj?

Na węzłowej stacji metra wszystkie kioski jednocześnie były zamknięte. Uznałam to za dowód niesieciowości, fragmentarycznego myślenia, zawężonego jedynie do lokalnych królestw. Z pewnością nie jest to odkrycie na miarę antyNobla.