środa, 15 czerwca 2011

ktoś mógłby powiedzieć

Walizka ziewała swoimi wnętrznościami, bo chciałam, aby jak najdłużej wydychała w przedpokoju morskie powietrze. Pachnie także parfumelle, ze sznurków z bielizną metr powyżej. 

Na tarasie wdzięczą się solarne lampiony jak powietrzne latarnie dla bezsennych dusz, które chcą pofalować nad deskami akacji. Bukszpany są chyba ukontentowane nowym towarzystwem. 


Głos Agi Zaryan z nowej płyty przebija się z czerni głośników obejmujących łóżko, na którym rozkłada się błękit okładki o pewnej weneckiej historii. Czwartym utworem jest bowiem Eye Mask.


Bawię się kosmykami włosów, zmiękczonymi zabiegami damskiego fryzjera. Kosmyki jakby za każdym coraz krótsze i coraz bardziej kobieco pachnące. 


Ktoś mógłby powiedzieć: la belle vie

1 komentarz:

  1. Dusza falująca bez snu zaplątać się może w depresję … no chyba, że to nocny marek ;-)

    OdpowiedzUsuń